19 września 2017

Polowanie - Ursula Poznanski

Jeśli kryminał, to tylko skandynawski! Dalej tak uważam, ale ostatnio zdarzają mi się skoki w bok. A to thriller amerykański, a to kryminał japoński – w obu przypadkach romans średnio udany, ale nie zrażam się. Zazwyczaj oporna na wszelkie polecanki, tym razem dałam się namówić na kryminał austriacki i sama jestem zdziwiona tym, że tak mi się podobał.


Mocny prolog, scena morderstwa, dość konkretne wprowadzenie w temat, a za chwilę niemal sielska sceneria, z poranną rosą, pasącymi się krowami i wschodzącym słońcem - świetny kontrast dla kobiecego ciała, które przypadkiem znajduje na swoim polu rolnik. Nieznana ofiara ma tatuaż na stopach – współrzędne, które naprowadzają duet Beatrice Kaspary i Florina Wennigera na kolejne makabryczne odkrycie. Tak zaczyna się specyficzna gra pomiędzy mordercą a policją, w której stawką jest ludzkie życie, a GPS nieodzownym narzędziem bez którego śledztwo nie ruszy ani na krok. Zaczyna się polowanie – mordercy na kolejne ofiary i policji na nieuchwytnego, tajemniczego sprawcę. Jaki będzie finał?

13 września 2017

Koliste jeziora Białorusi - Mateusz Marczewski

Lubię czytać o naszych wschodnich sąsiadach, ale nad tą książką trochę się zastanawiałam. Nie do końca przekonywał mnie jej opis. Wierzenia, mity, pogaństwo, szeptuchy – to niezupełnie mój klimat. Miałam mieszane uczucia przed lekturą, mam mieszane i po. Ale spokojnie,  nie będę tej książki palić na stosie.


Opis i zawartość książki Mateusza Marczewskiego Koliste jeziora Białorusi trochę się rozmijają. Spodziewasz się jednego, dostajesz drugie. Zamiast magii – Łukaszenką na dzień dobry w twarz. Zamiast mitów – polityka. W miejsca wierzeń, wkradała się rzeczywistość. Próbowałam nadążyć za tropem autora i przyznam, że przez większość czasu nie do końca byłam pewna do czego zmierza. Dopiero po jakimś czasie, z poczucia pewnego chaosu i mieszanki tematycznej, wyłania się spójny obraz. Koliste jeziora Białorusi nie są o mistycyzmie, wierzeniach, pogaństwie – a przynajmniej są nie tylko o tym. Nadrzędnym tematem, który stopniowo ukazuje się z na pozór luźno zebranych tekstów, to białoruska tożsamość, problem z samookreśleniem się – zarówno kulturowym, geopolitycznym, jak i językowym.

Gdyby istniało mityczne muzeum świata, w którym na aksamicie leżałyby artefakty tożsamości, gablota Białorusinów byłaby pusta. Symbole zastąpiłaby kartka z informacją o zmianie ekspozycji albo notka informująca, że eksponaty tymczasowo przeniesiono do magazynu.

3 września 2017

Moskwa noir - pod redakcją Natalii Smirnowej i Julii Noumen

Czternaście opowiadań, czternaście mrocznych obrazów Moskwy pióra współczesnych pisarzy rosyjskich. Zbiór Moskwa noir pod redakcją Natalii Smirnowej i Julii Noumen zabiera nas w podróż szlakiem tych miejsc, do których nie chcielibyśmy nigdy zawędrować.


[…] im bardziej zagłębiałyśmy się, wraz z autorami tego zbioru, w mrożące krew w żyłach otchłanie Moskwy, tym wyraziściej jawiła nam się ona w całej swej mrocznej i mistycznej beznadziei. Moskwa, mimo bijącego w oczy poloru i blasku, to przede wszystkim miasto niespełnionych marzeń, nieurzeczywistnionych utopii, a przez taką szczelinę między mrzonkami a rzeczywistością może się wcisnąć każde plugastwo.

27 sierpnia 2017

Przeczucie - Tetsuya Honda

Kraj Kwitnącej Wiśni leży mocno poza moim kręgiem zainteresowań, ale zaintrygował mnie ten cesarz japońskiego kryminału zamieszczony na okładce, a poza tym – miałam silną potrzebę odmiany. Pogrążona w skandynawskich kryminałach, przeplatanych literaturą faktu, czasem jednak popadam w monotonię i poszukuję nieco innych literackich wrażeń.


Czym zaskakuje Przeczucie Tetsuyi Hondy? Na pewno tym, że zabiera nas w tak odmienny od europejskiego krąg kulturowy. Silne poczucie hierarchii, inny styl pracy policji, pozycja kobiet w społeczeństwie – to są elementy, które dodają tej pozycji egzotycznego smaczku.

23 sierpnia 2017

Człowiek o 24 twarzach - Daniel Keyes

Arthur – Anglik, inteligentny i niewzruszony, ma 22 lata, mówi z brytyjskim akcentem. Ragen – Jugosłowianin, lat 23, akcent wschodniosłowiański, silny, zna się na broni, nie odróżnia kolorów. Danny ma lat 14 i boi się ludzi, zwłaszcza mężczyzn, ośmioletni David jest wrażliwy i bierze na siebie całe cierpienie, a trzynastoletni Christopher gra na harmonijce. Christiene ma 3 latka i jeszcze niewiele rozumie, ale jest bystra i lubi rysować. Adalana ma 19 lat, jest mocno wycofana, nieśmiała i samotna, pisze wiersze, jest lesbijką. To tylko część z 24 osobowości, które zamieszkały w głowie Billego Milligana, przejmując kontrolę nad jego umysłem i życiem. Każda z nich miała różne potrzeby, różne talenty, różne plany na przyszłość, różne ilorazy inteligencji. Dzieliła je wiara, seksualność, nałogi, wiek, pochodzenie. Każda z tych osobowości kradła czas Billego Milligana. Prawdziwy Billy został uśpiony po nieudanej próbie samobójczej. Pogrążony w nieświadomości przeżył tak ładnych parę lat.


Brzmi niewiarygodnie? A jednak to prawda. Daniel Keyes wziął na warsztat prawdziwą historię i podjął się próby odtworzenia biografii człowieka, który cierpiał na osobowość wieloraką i został uznany za najcięższy przypadek rozszczepienia osobowości w dziejach. Billy Milligan dla jednych stał się zagadką, dla innych genialnym aktorem i oszustem, dla wielu wyzwaniem. Podzielił amerykańskie środowisko psychologów, psychoterapeutów i sędziów. Książką Człowiek o 24 twarzach Daniel Keyes nie tylko przybliża jego losy, ale odkrywa także przed czytelnikiem jak niesamowitym i niezbadanym narzędziem jest ludzki umysł. Autor pomaga zrozumieć, co może dziać się z człowiekiem chorym na osobowość wieloraką, co może doprowadzić do rozszczepienia osobowości, przybliża mieszkające w jego głowie postaci i próbuje wyjaśnić, w jaki sposób przejmują nad nim kontrolę i jakie zadania mają do wykonania.

28 lipca 2017

Oczy Eugena Kallmanna - Håkan Nesser

Håkan Nesser wyróżnia się na tle innych skandynawskich autorów kryminałów swoim specyficznym stylem. Jak na powieść kryminalną jest u niego raczej spokojnie, akcja snuje się bardziej niż galopuje, a zagadka kryminalna nie jest celem sama w sobie – jest raczej pretekstem do rozważań nad kondycją świata i człowieka. Wiedziałam więc, czego się spodziewać, kiedy sięgnęłam po najnowszą powieść autora – Oczy Eugena Kallmanna.


Tytułowy bohater książki, to nauczyciel języka szwedzkiego w mieście K., który ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Miejscowa policja – niezbyt bystra i lotna – umarza śledztwo z braku dowodów, informacji i świadków. Sprawa pozostałaby pewnie nie wyjaśniona, gdyby nie Leon, który przybył do K., by objąć wolne stanowisko po nieżyjącym Kallmannie, a jednocześnie rozpocząć nowy rozdział w życiu po niedawno przeżytym osobistym dramacie. To właśnie Leon znajduje w biurku pamiętniki poprzednika i wraz z dwójką innych nauczycieli próbuje na własną rękę rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci Eugena Kallamanna.

25 lipca 2017

Ofiara bez twarzy - Stefan Ahnhem

Wciąga bardziej niż Nesbo, złowrogi bardziej niż Larsson, mroczniejszy od Mankella – wystarczył ten tekst na okładce, bym na dzień dobry uznała, że nie warto zawracać sobie głowy. Rozumiem, że debiut i trzeba jakoś autora na starcie podpromować, ale tego typu chwyty marketingowe działają na mnie zniechęcająco. Wszystkich trzech wymienionych autorów lubię, każdy z nich jest dobry na swój sposób i porównywanie debiutanta do tej wielkiej trójki wzbudziło mój opór. W związku z czym zignorowałam Stefana Ahnhema i jego Ofiarę bez twarzy. Ignorowałabym pewnie dalej, gdyby nie kryminałowy głód, dobra cena i brak pomysłu na to, co poczytać. Te trzy czynniki spowodowały, że padło na Ahnhema i teraz z pewnym zakłopotaniem muszę przyznać – ależ to jest dobre!


Nie jest jednak tak, że debiutuje ktoś całkiem przypadkowy – Ahnhem jest znanym autorem scenariuszy do szwedzkich seriali kryminalnych, w tym m.in. o Kurcie Wallanderze. Ma więc doświadczenie, dobrą bazę i jeszcze lepsze pomysły. Już pierwsze strony Ofiary bez twarzy zapowiadają, że będzie mocno i ciekawie.