27 maja 2018

Trupia farma. Nowe śledztwa - Bill Bass, Jon Jefferson


Najsłynniejsze sprawy legendarnego „detektywa kości”, nietypowe śledztwa i kolejne zagadki do rozwiązania – Trupia farma. Nowe śledztwa, to kontynuacja opowieści Billa Bassa, antropologa sądowego i założyciela dość oryginalnego ośrodka naukowego, w którym prowadzone są badania nad ludzkimi zwłokami. Znów opowiedziane niezwykle barwnie, ze wszystkimi szczegółami (nawet tymi makabrycznymi) i w charakterystycznym dla narratora stylu – czyli ze szczyptą poczucia humoru, dzięki któremu wszystkie zebrane w tej książce historie stają się nieco bardziej lekkostrawne.


W poprzedniej książce Bill Bass tłumaczył czytelnikowi, czym jest „Trupia farma”, dlaczego powstała,  jakim celom służy i jak wyglądała nauka nad rozkładem ludzkiego ciała przed jej założeniem oraz już po. Sięgał zatem po historie sprzed lat, które czytelnika stopniowo wprowadzały w temat i objaśniały po kolei powyższe kwestie. Tym razem na tapetę idą bardziej współczesne „trudne przypadki” – wybrane celowo i według określonego klucza; przywołane w tej części sprawy ilustrują postęp, jaki się dokonał w dziedzinie techniki i narzędzi antropologii sądowej.


Kiedy powstała „Trupia farma” badania DNA nie istniały. Nikt też nie słyszał o komputerowym programie ForDisc, który pomaga określić rasę i tożsamość ofiary. Nikt nawet nie przypuszczał, jak dynamicznie rozwijać będzie się ta dziedzina nauki i że już wkrótce w rozwiązywaniu zagadkowych zbrodni pomocne będą mikroskopy elektronowe, ultrafiolet, sonary, czy rekonstrukcja twarzy ofiary. To na tych „nowinkach” w swoich opowieściach skupia się tym razem Bill Bass, zwracając uwagę na ich pożyteczność oraz na fakt, jak wielki krok milowy dokonał się w dziedzinie antropologii sądowej. I choć to one dominują w książce, nie zabrakło też słowa wstępu, w którym doktor Bass podsumowuje działalność założonego przez siebie ośrodka – wspomina najważniejsze osiągnięcia, badania dotychczas przeprowadzone na „Trupiej farmie” i rolę, jaką odegrały one w policyjnych śledztwach.

Trupia farma. Nowe śledztwa to wciąż zbiór fascynujących historii, które połyka się niemal jednym tchem. Doktor Bass opowiada wszystko w bardzo przystępny sposób i dzieli się swoją wiedzą tak, by wszystko było zrozumiałe dla czytelnika. Posługuje się przykładami, które przybliżają nawet najbardziej skomplikowane badania i choć tekst naszpikowany jest naukowymi definicjami, nazwami kości, o których istnieniu nawet nie mieliśmy pojęcia, to wszystko czyta się naprawdę dobrze. Ogarnąć temat pomagają dwa umieszczone na końcu książki aneksy – jeden poświęcony budowie ludzkiego szkieletu, drugi – zawierający słownik terminów antropologicznych i sądowych.

Choć w tej części zdarzają się nieznaczne powtórzenia z tego, co było w książce pierwszej i wyraźnie mniej tu historii z życia osobistego doktora Bassa, to Trupią farmę. Nowe śledztwa czyta się równie dobrze. Wciąż znajdziemy tu pasjonujące opowieści i ogromną ilość wiedzy – bezużytecznej dla zwykłego śmiertelnika na co dzień, ale za to jak porywającej, niesamowitej i budzącej ogromy podziw i szacunek dla głównego bohatera. A zatem znów bez wahania polecam, bo „zabawa” jest przednia. A przynajmniej dobrze będą się bawić Ci, których bardziej niż kryminały kręcą z życia wzięte historie.

1 komentarz:

  1. Ja swojego czasu strasznie chciałam być antropologiem sądowym- ostatecznie poszłam w innym kierunku, ale nadal fascynuje mnie, jak wiele można wywnioskować z ludzkiego ciała. Muszę w końcu wziąć się za tą serię, bo to mój wyrzut sumienia, że jeszcze tego nie zrobiłam

    OdpowiedzUsuń